nginx
No. To schowaliśmy się za nginx-em. Niby bezpieczniej się powinienem czuć. Ale konfiguracja odbyła się na zasadzie copy-paste, więc w sumie to nie wiem czy się zabezpieczyłem.
Ale przynajmniej pozbyłem się portu z adresu, a to już coś...
Trzeba jeszcze uporządkować adresację, ale to już nie ma nic wspólnego z nginx-em.
Ale przynajmniej pozbyłem się portu z adresu, a to już coś...
Trzeba jeszcze uporządkować adresację, ale to już nie ma nic wspólnego z nginx-em.
Komentarze
Prześlij komentarz