||
Taki skrót na równoległość...
Prace nad projektem podążają wielotorowo. Odpryskiem była próba umożliwienia dostępu z internetu, bez przekierowywania portów na ruterze brzegowym. Od razu założyłem że mam gdzieś w internecie dostępny serwer z jakąś domeną, który mogę wykorzystać.
Łomatko, co ja przeżyłem - proxy_pass w location co prawda działa, ale bez plików statycznych (wszelkie javascripty i css-y chcą być pobierane z serwera przekierowującego, gdzie ich oczywiście nie ma). Zeszło mi ze dwa dni na kombinowanie z nagłówkami, dyrektywami konfiguracji, itp. Bez skutku.
Ale...
Znalazłem na nieocenionym SO poradę jak to rozwiązać. Oczywiście nie zadziałała (udało się osiągnąć tyle, że faktycznie pliki statyczne się zaczęły ściągać z serwera docelowego, ale gdybym chciał wprowadzić drugą aplikację to już pliki statyczne dociągałyby się dla nie j z tej pierwszej, co jest niedopuszczalne w moim wypadku). Natomiast w odpowiedzi pojawiła się sugestia żeby użyć serwera wirtualnego - czyli subdomeny. Początkowo to odrzuciłem - jakoś wydało mi się to overkillem. Ale dzisiaj zauważyłem że takie No-ip tak to właśnie robi (jako subdomeny). Co ja się będę kłócił z mądrzejszymi? Zrobiłem to właśnie tak i ruszyło bez problemów (w zasadzie - bo do backendu w Django musiałem dodać adres IP hosta na który przekierowuję - do ALLOWED_HOSTS). Myślę, że jest to do przeżycia, chyba.
Mało znam nginx-a, być może da się to zrobić łatwiej niż ja to zrobiłem - ale nawet jeśli będzie to osobny plik konfiguracyjny na każdą apkę to nie przewiduję tutaj dużego ruchu...
Prace nad projektem podążają wielotorowo. Odpryskiem była próba umożliwienia dostępu z internetu, bez przekierowywania portów na ruterze brzegowym. Od razu założyłem że mam gdzieś w internecie dostępny serwer z jakąś domeną, który mogę wykorzystać.
Łomatko, co ja przeżyłem - proxy_pass w location co prawda działa, ale bez plików statycznych (wszelkie javascripty i css-y chcą być pobierane z serwera przekierowującego, gdzie ich oczywiście nie ma). Zeszło mi ze dwa dni na kombinowanie z nagłówkami, dyrektywami konfiguracji, itp. Bez skutku.
Ale...
Znalazłem na nieocenionym SO poradę jak to rozwiązać. Oczywiście nie zadziałała (udało się osiągnąć tyle, że faktycznie pliki statyczne się zaczęły ściągać z serwera docelowego, ale gdybym chciał wprowadzić drugą aplikację to już pliki statyczne dociągałyby się dla nie j z tej pierwszej, co jest niedopuszczalne w moim wypadku). Natomiast w odpowiedzi pojawiła się sugestia żeby użyć serwera wirtualnego - czyli subdomeny. Początkowo to odrzuciłem - jakoś wydało mi się to overkillem. Ale dzisiaj zauważyłem że takie No-ip tak to właśnie robi (jako subdomeny). Co ja się będę kłócił z mądrzejszymi? Zrobiłem to właśnie tak i ruszyło bez problemów (w zasadzie - bo do backendu w Django musiałem dodać adres IP hosta na który przekierowuję - do ALLOWED_HOSTS). Myślę, że jest to do przeżycia, chyba.
Mało znam nginx-a, być może da się to zrobić łatwiej niż ja to zrobiłem - ale nawet jeśli będzie to osobny plik konfiguracyjny na każdą apkę to nie przewiduję tutaj dużego ruchu...
Komentarze
Prześlij komentarz