Open Source
Zawsze zastanawiałem się jak najlepiej dołączyć do ruchu OS - czyli rozpocząć współpracę nad jakimś projektem opensourcowym. Oczywiście można utworzyć własny projekt, ale może być "nieco" trudno stworzyć wokół niego społeczność. Jest to na pewno proces długotrwały. Można też szukać czegoś dla siebie wśród miriadów projektów. Ale najlepszym według mnie sposobem jest używanie projektów opensource we własnym zakresie. Oczywiście mniejszą motywację mamy, gdy jesteśmy użytkownikiem końcowym - bo jak coś nie działa to się powkurzamy i poczekamy na nowszą wersję (z rzadka wyślemy zgłoszenie - co nota bene już jest formą współpracy i uczestnictwa w projekcie). Inaczej jest, gdy jakiegoś projektu używamy jako dostawca funkcjonalności dla innych użytkowników - czy to hobbystycznie czy zarobkowo. Wtedy mamy dużo większą motywację, żeby się włączyć w naprawianie ewentualnych błędów (oczywiście o ile potrafimy, tutaj zakładam że mowa o programiście) - bo być może zrobimy to szybciej niż autor, który ma na głowie cały projekt.
Najlepszym tego przykładem jest moja przygoda z Nextcloudem. Od wieków w EPEL-u dostępna jest wersja 10.0.4 - starsze to niż Berlin, a przez ten czas aplikacja zmieniła się diametralnie. Zostałem zmuszony do samodzielnego zapaczkowania nowszej wersji (dokładniej była to wersja 12). Na szczęście się udało (nie powiem, żeby trwało to specjalnie krótko, ale liczy się efekt) i wszystko było w jak najlepszym porządku. I ja zadowolony bo działa i userzy zadowoleni, bo... działa. Tak się złożyło, że potrzebowałem do tego Nextclouda uwierzytelniania PAM. Jest aplikacja w sklepie. No i pięknie (prócz tego, że konfiguracja jakoś nie do końca działała, musiałem zmienić ścieżkę bezpośrednio w pliku). Ale w międzyczasie zdążyła wyjść wersja 13 Nextclouda. Przynosiła ona parę rzeczy obok których nie można przejść obojętnie - przede wszystkim Nextcloud Talk, bo komunikator wewnętrzny jest mi bardzo potrzebny, a jak dotąd nie bardzo mi istniejące rozwiązania odpowiadały.
Super - szybko zrobiłem paczkę z 13-ką i zainstalowałem na serwerze testowym. I klops - nie da się zalogować. Okazuje się, że zmiany serwera zaszły za daleko, żeby aplikacja uwierzytelniająca mogła nadal działać. Zauważyli też to inni. Postanowiłem się temu przyjrzeć, bo autor się nie odzywał i - o dziwo - udało mi się (chociaż nie lubię i niespecjalnie znam PHP)! Tak niewielka zmiana a pomogła i została włączona do aplikacji.
Tak, że warto korzystać z rozwiązań opensourcowych i warto próbować uczestniczyć w projekcie - w tym wypadku niewiele pracy a satysfakcja spora (:)
I dzięki temu zrozumiałem jeszcze jedną sprawę. Tkwiła we mnie obawa przed udostępnianiem swoich projektów na licencjach otwartych ("no jak to? ktoś sobie to weźmie, zrobi lepsze, albo tylko bardziej popularne, a ja zostanę ze swoim projektem jak Himilsbach z angielskim!"). Ten jeden przykład uświadomił mi że to mało prawdopodobne. Bo po co robić osobną wersję aplikacji ze swoimi zmianami, skoro można włączyć te zmiany do oryginalnego projektu? Niech jego autor zajmuje się testowaniem i świeci oczami jak coś nie będzie działać. Contributor ma wyjechane na takie problemy, on tylko koduje i podsyła PR (:)
Mały edit: mówiłem, że warto? (:)
Najlepszym tego przykładem jest moja przygoda z Nextcloudem. Od wieków w EPEL-u dostępna jest wersja 10.0.4 - starsze to niż Berlin, a przez ten czas aplikacja zmieniła się diametralnie. Zostałem zmuszony do samodzielnego zapaczkowania nowszej wersji (dokładniej była to wersja 12). Na szczęście się udało (nie powiem, żeby trwało to specjalnie krótko, ale liczy się efekt) i wszystko było w jak najlepszym porządku. I ja zadowolony bo działa i userzy zadowoleni, bo... działa. Tak się złożyło, że potrzebowałem do tego Nextclouda uwierzytelniania PAM. Jest aplikacja w sklepie. No i pięknie (prócz tego, że konfiguracja jakoś nie do końca działała, musiałem zmienić ścieżkę bezpośrednio w pliku). Ale w międzyczasie zdążyła wyjść wersja 13 Nextclouda. Przynosiła ona parę rzeczy obok których nie można przejść obojętnie - przede wszystkim Nextcloud Talk, bo komunikator wewnętrzny jest mi bardzo potrzebny, a jak dotąd nie bardzo mi istniejące rozwiązania odpowiadały.
Super - szybko zrobiłem paczkę z 13-ką i zainstalowałem na serwerze testowym. I klops - nie da się zalogować. Okazuje się, że zmiany serwera zaszły za daleko, żeby aplikacja uwierzytelniająca mogła nadal działać. Zauważyli też to inni. Postanowiłem się temu przyjrzeć, bo autor się nie odzywał i - o dziwo - udało mi się (chociaż nie lubię i niespecjalnie znam PHP)! Tak niewielka zmiana a pomogła i została włączona do aplikacji.
Tak, że warto korzystać z rozwiązań opensourcowych i warto próbować uczestniczyć w projekcie - w tym wypadku niewiele pracy a satysfakcja spora (:)
I dzięki temu zrozumiałem jeszcze jedną sprawę. Tkwiła we mnie obawa przed udostępnianiem swoich projektów na licencjach otwartych ("no jak to? ktoś sobie to weźmie, zrobi lepsze, albo tylko bardziej popularne, a ja zostanę ze swoim projektem jak Himilsbach z angielskim!"). Ten jeden przykład uświadomił mi że to mało prawdopodobne. Bo po co robić osobną wersję aplikacji ze swoimi zmianami, skoro można włączyć te zmiany do oryginalnego projektu? Niech jego autor zajmuje się testowaniem i świeci oczami jak coś nie będzie działać. Contributor ma wyjechane na takie problemy, on tylko koduje i podsyła PR (:)
Mały edit: mówiłem, że warto? (:)
Komentarze
Prześlij komentarz